Szpilki zamienione na ciepłe bambosze, a szykowna sukienka... na dres. Znane powiedzenie projektanta Karla Lagerfelda, głoszące, że „ten, kto nosi dresy, utracił kontrolę nad własnym życiem”, w dobie pandemii zyskało nowego znaczenia. Koronawirus wprowadził swoje rządy na rynku ubrań. Nawet modowa wyrocznia – redaktor naczelna amerykańskiego „Vogue’a” Anna Wintour, pojawiła się już w dresie na Instagramie. Nie oznacza to, że nowe trendy zakładają masowe porzucanie klasycznych ubrań. Jednak zmiany na dobre wkroczyły do szaf: liczy się przede wszystkim wygoda. 21 stycznia, czyli w Międzynarodowy Dzień Spodni Dresowych, przyglądamy się, jak koronawirus zmienił rynek mody.